Program dla Śląska a rynek pracy

Jako "Solidarność" czujemy się ojcem chrzestnym rządowego "Programu dla Śląska" - mówi portalowi JobPolska Dominik Kolorz, przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności"

- Kto tak naprawdę jest autorem "Programu dla Śląska ?

Oczywiście rząd, ale nie da się ukryć, że to właśnie przy Zarządzie Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności" powstała w 2014 roku Rada Gospodarcza, do której zaprosiliśmy wybitnych fachowców. Celem powstania Rady było nie tylko monitorowanie rynku pracy w województwie śląskim, ale również wskazywanie i podpowiadanie rządzącym rozwiązań, które mogą wpłynąć na podniesienie jakości życia w naszym regionie. Tak się złożyło, że w międzyczasie powstała Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego, której zostałem pierwszym przewodniczącym. Ułatwiło to nam przekaz do władz w Warszawie. We wrześnie 2016 roku powstał dokument pn. "Zintegrowana polityka zrównoważonego rozwoju województwa śląskiego", który został podpisany przez wojewodę, marszałka, pracodawców i związkowców. Stał się on podstawą dla tego programu. Stąd, jako "Solidarność" czujemy się ojcem chrzestnym rządowego "Programu dla Śląska".

- W programie mówi się między innymi o podniesieniu aktywności zawodowej i podniesieniu kwalifikacji mieszkańców regionu. Dlaczego jest to takie ważne ?

Ponieważ w regionie nie mamy namacalnych, prostych rozwiązań polegających na tym, że na przykład region stawia na rozwój danego segmentu gospodarczego i w kontekście rozwoju tego sektora powstaje cały system nauczania. Tego nie ma, a powinny powstawać szkoły zawodowe, technika czy profilowane kierunki na wyższych uczelniach. Chodzi o to, by młody człowiek rozpoczynający naukę w danym kierunku wiedzieł, że po jej ukończeniu znajdzie pracę w naszym regionie.

- Jakie są najważniejsze propozycje Programu dla  ludzi młodych ?

Wczytując się w Program zobaczymy, że chodzi w nim o taką ewolucyjną drogę przekształcenia województwa śląskiego z regionu, gdzie króluje przemysł cężki w region innowacyjny, szeroko rozumiany. Oczywiście przemysł cięzki będzie, ale nie w takiej roli jak obecnie. Przykładowo, chcemy by na terenach rewitalizowanych sadzono nie tylko drzewa, ale powstawały nowe zakłady, w których pracę i odpowiednie wynagrodzenie znajdą młodzi ludzie. Nie będą wtedy wyjeżdżać za granicę czy do innych województw.

- A co z propozycjami dla ludzi czynnych zawodowo ?

Każdy może skorzystać z zapisów Programu. Nie jest on skierowany do jakieś konkretnej grupy zawodowej czy wiekowej. Przede wszystkim muszą chcieć skorzystać firmy, muszą być te inwestycje zapisane w Programie. Jeżeli te inwestycje nie zostaną przeprowadzone, to będziemy mieli dokument-półkownik. Jako Związek nie zgodzimy się na to. Będziemy pilnować polityków. I jak będzie trzeba odpowiednio zareagujemy.

- Dziękuję za rozmowę.

rozmawiał : Krzysztof Rogalski

 

 

 

 

 

 

© 2022 JobPolska Krzysztof Rogalski. Wszelkie prawa zastrzeżone. design i wykonanie MorphicWeb